Adam Walczak
3 minut czytania
22 Mar
22Mar

Wiosna dla drużyny Świdniczanki Świdnik jest jak na razie fantastyczna. Ekipa Łukasza Gieresza wygrała dziś kolejny, ważny mecz, po którym wydostała się ze strefy spadkowej. Śmiało można więc powiedzieć, że ,,Świdnia'' powoli wychodzi na prostą.


Od początku roku kapitalną formą w Betclic 3 Lidze grupie czwartej zachwyca Świdniczanka. Ekipa z lubelszczyzny w czterech spotkaniach o stawkę jeszcze nie przegrała, tracąc ledwo jedną bramkę. Nie zmienia to faktu, że sytuacja ,,Świdni'' w tabeli wciąż do najlepszych nie należy. Zespół co prawda wydostał się dziś ze strefy spadkowej, jednak że wciąż przewaga nad piętnastymi Czarnymi Połaniec jest nikła. Wynosi ona bowiem ledwo dwa punkty. 


Pokaz siły Świdniczanki

Dziś ekipa Łukasza Gieresza pewnie ograła KS Wiązownice. Mimo, że to ekipa z Podkarpacia była faworytem spotkania, ostatecznie została z niczym. Wydaje się, że kluczową rolę w tym przypadku miała mentalność. Już w jedenastej minucie do własnej siatki trafił Michał Lazor. Było to pokłosie katastrofalnego błędu golkipera - Jakuba Osobińskiego. Co prawda później piłkarze z Wiązownicy stwarzali sobie kilka sytuacji bramkowych, jednak nie były one na tyle groźne by zaskoczyć dobrze dysponowanego Pawła Sochę. Nastroje w drużynie gości dzisiejszego spotkanie pogorszyła druga bramka dla miejscowych. Oliwier Konojacki chwilę przed przerwą dał Świdniczance bezpieczną przewagę. 


Droga połowa była już bardziej statyczna. Względny spokój na boisko przerwała bramka Grzegorza Janiczaka. Kiedy wydawało się, że Wiązownica pójdzie za ciosem, po raz kolejny ,,błysnął'' bramkarz gości. Sfaulował on jednego z piłkarzy w zielonych strojach w polu karnym. Werdykt arbitrów był oczywisty - rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Tomasz Tymosiak. Były piłkarz Górnika Łęczna pewnym strzałem pokonał Osobińskiego. 


Więcej bramek w Świdniku już nie padło. Świdniczanka pokonuje KS Wiązownicę i wychodzi ze strefy spadkowej czwartej grupy Betclic 3 Ligi. 



Foto: Adam Walczak / Polskie Zwierciadło Futbolu

Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.